(25.02.2018) Dzisiaj jest niedziela, w tym dniu odmawiamy: Tajemnice Chwalebne

Modlitwa w Ogrójcu

Tej nocy Wielkiego Czwartku Jezus ukazał nam prawdziwą głębię Swojej miłości, dając nam całkowity dar ze Siebie i Swej całej miłości w Przenajświętszym Sakramencie. Potem zaapelował do Swych Apostołów o pierwszą Godzinę Świętą, kiedy wziął ich do Ogrójca w nocy i polecił im czuwać i modlić się z Nim.

Rozpocząwszy modlitwę, zaczął się pocić krwią. Konanie, które wycierpiał było na skutek uświadomienia sobie, że Najśw. Sakrament będzie odrzucony przez tak wielu, a doceniony przez tak niewielu ludzi. Odrzucić Najśw. Sakrament znaczy odrzucić samego Jezusa. On widział poprzez wieki, jak będzie opuszczony, WZGARDZONY I UNIKANY PRZEZ LUDZI w tak wielu tabernakulach świata, podczas, gdy przychodzi, by przynieść tyle miłości i tyle błogosławienia.

Jest On wzgardzonym Kochankiem. Więźniem Miłości i tabernakulum. „Przyszedł do swoich, a swoi Go nie przyjęli”. Jak nie wielu uwierzy w Jego rzeczywistą Obecność. A jeszcze mniej odpowie na Jego apel o wzajemną miłość Najśw. Jego Serce „napełniło się bólem, aż do śmierci”. Krew, którą się pocił, to był ból Jego zranionego Serca, spowodowany odrzuceniem Jego Eucharystycznej miłości.

Wtedy Anioł przyniósł Jezusowi nieopisane umocnienie i pociechę, pokazując Mu wszystkie godziny święte, które kiedykolwiek będą odprawione. W tym momencie Jezus w Ogrójcu ujrzał was modlących się przed Nim teraz i poznał, że Jego miłość znajdzie odpowiedź. Oto dlaczego nasze dzisiejsze nawiedzenie jest tak ważne dla Niego. Wasza godzina adoracji pociesza Go za tych, co Go nie miłują i zdobywa niezliczone łaski dla wielu, by się nawrócili do Niego.

Jezus mówi: nazywam was przyjaciółmi, gdy tu w Najśw. Sakramencie wzywa nas do przyjaźni i głębokiego zjednoczenia z Nim. Jego miłość eucharystyczna jest największą miłością, jaką nasze serca spotkać mogą. „O Mocy moja, do Ciebie się zwracam, bo Ty mój Boże, jesteś moją Fortecą, Bóg, który okazuje mi miłość”. Ten Sakrament jest Bożym objęciem, wyciągający się do nas. ^Miłość Boża objawiła się nam w ten sposób: zesłał On Swego Jednorodzonego Syna na świat, byśmy mogli mieć życie w Nim”, Pan Jezus przebywa z nami dzień i noc, wypełniając Swą obietnicę: „Czy może matka zapomnieć swojego niemowlęcia? nie mieć troski o dziecię swego łona? Choćby ona zapomniała — Ja nigdy ciebie nie zapomnę”.

W tym zmiennym świecie Eucharystia jest ciągłym przypomnieniem o Wielkiej Rzeczywistości Bożej miłości i że tylko Jego miłość jest niezmienna. Miłość ku tobie trzyma Jezusa tutaj dzień i noc. Jego Boska Obecność ustawicznie przekonuje nas o Jego miłości i czułej trosce. To jest ten Sakrament Jego Boskiej troski, gdzie On myśli o nas każdej chwili dnia; to jest ten Boski Magnes, który przyciąga nas do siebie, byśmy mogli przylgnąć do Niego. Co mógłby jeszcze uczynić Jezus dla nas, czego nie uczynił? A mimo to, jakże często jest On wzgardzony i zapomniany przez swoich.

Podobnie, jak gdy płakał nad Jerozolimą, mówi On i dziś: „Jakże często pragnąłem zgromadzić was, jak kokosz gromadzi swoje małe pod swoje skrzydła, a wyście nie chcieli”.

Eucharystia — to Jezus. Jezus — to Miłość. A „Miłość nie jest miłowana”. Tak wielu nie chce zdobyć się nawet na najmniejszą ofiarę by Go odwiedzić, podczas gdy On zechciał poświęcić wszystko, by być z nami w tym Sakramencie. On oddał Swoje śmiertelne życie za nas tak, by mógł wskrzesić nas do boskiego życia w tym świętym Sakramencie. „Większej nad tę miłość nikt nie ma, niż gdy kto życie oddaje za swoich przyjaciół”. „Nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną?”

Smutna jest dusza Moja aż do śmierci. Pozostańcie tu i czuwajcie. (Mk. 14, 34).

On był wzgardzony i odrzucony od ludzi. (Iz. 53, 3).

Jezus mógłby napełnić każdy kościół katolicki dzień i noc, gdyby pozwolił, by jeden promyk Jego chwały zabłysnął z tej świętej Hostii. Ludzie by przybywali z całego świata, by zobaczyć cud. Ale On woli pozostać ukryty, byśmy przychodzili do Niego w wierze: bo tylko w wierze przychodzimy do Niego, pociągnięci miłością, a nie ciekawością. „Ześlij Twoje światło i Twoją prawdę; niech one mnie prowadzą. Niech mnie przywiodą na świętą górę, na miejsce, gdzie Ty przebywasz”. Modlitwą, której Bóg nigdy nie odrzuca, jest modlitwa, byśmy Go mogli więcej miłować. „Któryż ojciec da swemu synowi kamień, gdy ten prosi o chleb? O ileż bardziej Ojciec wasz Niebieski da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”

On jest tak zakochany w was i tak głęboko pragnie miłości, że gotów jest znieść odrzucenie od całego świata, byle ciebie kochać i być kochany przez ciebie w tym Przenajśw. Sakramencie. On widzi cię przed Sobą teraz i zapomina o odrzuceniu przez świat. Tu ofiarujemy Jezusowi wszelkie odrzucenie jakie nas spotyka od innych, by On był kochany przez wszystkich ludzi w tym Najśw. Sakramencie. Przez ranę Jego odrzucenia, niech Jezus uleczy nas z wszelkiej pychy, byśmy jak On, stali się doskonale ulegli woli Bożej. Jezusowe zmagania się w Ogrójcu Jego ludzkiej natury z boską uczy nas, jak doniosłą jest rzeczą wypełniać wolę Bożą, a nie szukać łatwej drogi, ponieważ „przez Swój Święty Krzyż odkupił On świat”.

MODLITWA DO PRZENAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU
Świadomi, o Jezu, Twojej miłosnej Obecności, włączamy się głęboko w Twoją postawę w Ogrójcu, gdy się modliłeś: „OJCZE, NIE MOJA, ALE TWOJA WOLA NIECH SIĘ STANIE”. W tej Tajemnicy ofiarujemy Ci doskonałą miłość Maryi, by uzupełnić, czego nie dostaje naszym sercom i by zadość uczynić za wszystkie zniewagi, jakich doznajesz od świata w tym Sakramencie Twojej miłości. Z każdym „Zdrowaś Maryjo” w tej Tajemnicy prosimy z głębi serca: Niech będzie uwielbione Najświętsze Serce Jezusa w Najświętszym Sakramencie; niech będzie adorowane i miłowane w każdym momencie we wszystkich tabernakulach świata aż do skończenia czasu.