(25.02.2018) Dzisiaj jest niedziela, w tym dniu odmawiamy: Tajemnice Chwalebne

Różaniec nasza siła za kratami

Za kratami rozmównicy słupskiego klasztoru Zakonu Mniszek Klarysek od Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu pojawia się młoda, uśmiechnięta siostra Paula. W ręku trzyma różaniec.

Teresa Nowok: Co spowodowało, ie Siostra rzuciła świat, tok bardzo zafascynowany kultem rzeczy, i wstąpiła do klasztoru?
– Wstąpiłam właśnie dlatego, że we współczesnym świecie dominuje człowiek i rzecz, a nie Bóg, który jest Panem całego wszechświata. Na moje powołanie zakonne wpłynęło życie i służba bliźnim św. Klary, co zachwyciło mnie jeszcze w rodzinnym Chełmie Lubelskim. Tam się wychowałam pod kierunkiem Ojców Franciszkanów. Napisałam do ksieni klasztoru. Wkrótce otrzymałam bardzo życzliwy list i mury klasztorne przekroczyłam 11 sierpnia 1990 r., w święto Św. Klary. Trzy lata później złożyłam profesję zakonną jako siostra klauzurowa. Do dziś pamiętam słowa: „W imieniu Kościoła świętego zaślubiam cię Jezusowi Chrystusowi, Synowi Boga Najwyższego”.

T. N.: Jak wygląda zwykły dzień siostry klauzurowej?
– Mieszkamy w pojedynczych celach. Jest nas ponad 30. Wstajemy o piątej rano. Najpierw jest rozmyślanie, następnie Jutrznia, wreszcie Msza święta w kościele pw. św. Ottona. W tej Bezkrwawej Ofierze uczestniczą wierni z miasta. My ich nie widzimy, ale słyszymy, gdyż modlimy się wspólnie. Potem jest śniadanie. Następnie ma miejsce porządkowanie klasztoru. Naszą pracą jest szycie i haftowanie szat liturgicznych. To zajęcie jest dla nas radością. Obiad. Mamy w klauzurze zakonnej ogród, tak bardzo konieczny dla nas, byśmy potrafiły właściwie
wypocząć, do przecież nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu wymaga odpowiedniego skupienia, a to też wyczerpuje organizm. Tutaj, choć jesteśmy za murami, czujemy się czyste i wolne, a także radosne i szczęśliwe, bo przy pomocy Jezusa Chrystusa nieustannie realizuje się nasze powołanie zakonne. Ogółem modlitwy indywidualne i wspólne zajmują nam około siedmiu godzin.

T. N.: Czy w waszym zakonnym życiu jest miejsce na odmawianie Różańca świętego?
– Oczywiście. Nie wspomniałam o tym, bo ta najpiękniejsza modlitwa Kościoła jest naszą modlitwą, tym, czym den dla każdej osoby żyjącej. Odmawiamy codziennie wspólnie jedną część Różańca, przed południową modlitwą Anioł Pański. Różaniec – „modlitwa
modlitw” jest naszą siłą w wytrwaniu za kratami naszego życia mniszego, bez której nie mogłybyśmy się obyć w klasztornym świecie, tak bliskim samego Boga. Cieszymy się, że Ojciec Święty, zakochany w modlitwie różańcowej, ustanowił obecny rok Rokiem Różańca świętego. Tylko Bóg wie, iłu ludziom Różaniec przywrócił zdrowie, a nawet życie; a także ilu przywrócił nadzieję w sens życia i umożliwił przyjęcie nieprzebranego morza łask. Teraz, gdy świat stoi u progu kolejnych konfliktów, w słupskim klasztorze modlimy się o pokój, ufając w moc Różańca.

T. N.: Czy może siostro opowiedzieć historię sióstr klarysek adoratorek?
– Zakon Klarysek Adoratorek Najświętszego Sakramentu powstał we Francji w 1854 r. Założycielami tej formacji zakonnej są o. Bonawentura Heurlaut i m. Józefina Bouilleyaux. Oddali tworzoną rodzinę zakonną pod opiekę św. Franciszka z Asyżu i św. Klary. Do Polski klaryski od wieczystej adoracji przybyły już w 1871 r. dzięki staraniom m. Marii od Krzyża (Morawskiej). Nasza ojczyzna była wtedy pod zaborami. Matka Morawska uważała, że obecność i modlitewna służba sióstr klarysek stanie się najskuteczniejszym środkiem odnowy duchowej narodu. Klaryski od wieczystej adoracji osiedliły się we Lwowie i tam przy nowo zbudowanym kościele modliły się przed Najświętszym Sakramentem do 1946 r. Obecnie na terenie Polski jest siedem klasztorów.
Prowadzimy życie kontemplacyjne, modląc się i cicho pracując w klasztornych murach. Dziękujemy Stwórcy przede wszystkim za Jego obecność w Najświętszym Sakramencie Ołtarza oraz za dar Chrystusowej Męki i Odkupienia.

Kotara rozmównicy zasłoniła się, siostra Paula wróciła do swojego niekończącego się dziękczynienia przed Najświętszym Sakramentem. Przed wyjściem notuję słowa Patronki Zakonu św. Klary: „Szczęśliwaś zaprawdę! Dano ci się cieszyć zaproszeniem, byś mogła wszystkimi włóknami serca należeć do Tego, którego piękność podziwiają aniołowie. Patrz w niebo, które nas zaprasza, i weź krzyż, a idź za Chrystusem, który nas poprzedza. Całym sercem kochaj Boga i Jezusa. Jego miłość wzrusza, Jego kontemplacja pokrzepia, a Jego dobroć i słodycz
przenika całą duszę”.

Rozmawiała Teresa Nowak
Rycerz Niepokalanej 10/2003